poniedziałek, 5 listopada 2012

baba i szklany szlak


Dawno, dawno temu na szklanej górze… oj, to nie ta bajka. Ta zaczyna się zupełnie inaczej.
Niedawno, niedawno temu, jakiś rok z hakiem, na górze Tianmen (po polsku: Niebiańska Brama) powstała sześćdziesięciometrowa ścieżka. Nie wydeptały jej zwierzęta ani anioły. Ludzie też nie. Bo ludzie ją „zawiesili”. Na wysokości 1430 m. Bez pomocy dźwigów, bez sprzętu zabezpieczającego budowlańców.






Ścieżka ta nie jest taka sobie zwyczajna. Tylko szklana. Grubość tafli wynosi 6,5 cm. Niby dużo, a jednak, „ciary” tych, którzy po niej chodzą gwarantowane. Wystarczy przecież popatrzeć pod nogi…
obute w specjalne ochraniacze, żeby nie porysować powierzchni.






Z jednej strony kusi, by zrobić sobie „spacerek” tą trasą, a z drugiej… chyba wolę pooglądać zdjęcia i wideo:)



 źródło zdjęcia


(post przeniesiony z bloga Baba na wozie)

1 komentarz:

  1. 2012/11/05 16:27:29 (z Baby na wozie)

    oj nigdy nie weszłabym na taki szlak...
    na samą myśl jest mi niedobrze i w głowie mi się kręci.

    OdpowiedzUsuń