piątek, 4 stycznia 2013

Rysiek D. i jego reakcja na "raj"



Łatanie dziur budżetowych cudzą kasą jest łatwe jak… wbicie gwoździa. Gwóźdź czasami wchodzi gładko, a czasem skrzywi się wrednie, pokaże język i za cholerę nie chce wleźć tam, gdzie powinien. Przeciętny obywatel to raczej taki gwóźdź gładkowchodzący, ale bogacze to już inna bajka. Zawsze mogą uciec gdzie pieprz, mango albo kawa rośnie. A potrafią zmykać szybciej niż szczury z tonącego okrętu.

Ostatnio głośno się o takim jednym zrobiło. Rysiek D. się zowie. Za sprawą pokaźnych „szelestów” na jego koncie usłyszano go nie tylko w Belgii, ale i w Rosji, gdzie niejaki Władek P., wrażliwy na „papierowe” dźwięki, wysunął ofertę godną patriarchy rodu, oferując swój dach nad głową dla „biednego”, „bezdomnego” syna Francji. Wdzięczność Ryśka była ogromna. Podziękował mu bowiem w liście otwartym, tłustym jak smalec, „priekrasnym” jak portret Lenina. Odpowiedział, ale do „raju” jakoś nie ma zamiaru się przenosić. Cóż, pewnie uważa, że za swój haniebny czyn musi pozostać w belgijskim „czyśćcu”.

I pomyśleć, że chłop tak jawnie się poddał „oczyszczaniu”. Oj, „pyszałek”. Powinien brać przykład z naszych „skromnych” bogaczy. Oni w skrytości i odosobnieniu „biją się w piersi”. Fe, Ryszardzie, fe!


(post pierwotnie opublikowany na blogu Baba na wozie)

4 komentarze:

  1. 2013/01/06 16:08:17 (z Baby na wozie)

    Mam trochę inne zdanie na ten temat, choć uważam, że zarobki niektórych ludzi są po prostu nieprzyzwoite. Co jakiś czas w jakimś państwie powstaje pomysł, żeby najbogatszych obłożyć podatkiem, który pozbawi ich większości dochodów - w przypadku Francji miało być to 75 proc. Sporo. Zawsze są to działania tylko propagandowe, gdyż zyski z tego są prawie żadne (bo dotyczy to garstki ludzi), a na dodatek uderzają tylko w tych bogaczy, którzy karnie płacą w danym państwie podatki. Bo prawda jest taka, że większość milionerów ma w nosie wszystkie progi i podatków w ogóle nie płaci, gdyż jak ktoś jest milionerem, to ma mnóstwo furtek do wyboru.
    A tak w ogóle to Depardieu ma już rosyjski paszport, ale to dość świeża informacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2013/01/06 19:32:04(z Baby na wozie)

      Szkoda, że Polacy nie zaproponowali Ryszardowi obywatelstwa:) Podniósłby nam średnią krajową i prestiż filmu polskiego;) A tak ma paszport rosyjski i fajną ludową bluzę:) Ciekawa jestem tylko, gdzie w końcu zatrzyma się na stałe...

      Usuń
    2. 2013/01/06 19:35:46(z Baby na wozie)

      Myślę, że stać go na to, żeby nie mieć dylematów z tym, gdzie mieszkać, bo ma parę chatek na świecie.

      Usuń
    3. 2013/01/06 20:18:48 (z Baby na wozie)

      Fakt. W tej kwestii to on dylematów mieć nie będzie:)

      Usuń