piątek, 22 lutego 2013

miedzy drzewami...




między drzewami
dziecięcych śmiechów trzepot
wznosi do nieba


4 komentarze:

  1. Bardziej mi pasuje zwrot "dziecięcych śmiechów chichot", ładny mi plac zabaw w lesie. Dzieci tam chyba za karę idą... i nigdy nie wracają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chichot kojarzy mi się ze złośliwością, a trzepot śmiechu - to takie moje synestezyjne myślenie dźwiękiem i obrazem. Śmiech jest rodzajem skrzydeł, które są nośnikiem radości.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie trzepot śmiechu z letnimi motylami się kojarzy.
    Las - piękne zdjęcie. Nieco grozą pachnące - "Jeźdźcem bez głowy" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie dlatego, że się z niego kolorów pozbyłam;):)

      Usuń