piątek, 21 czerwca 2013

Muzyczne rozanielenia


Muzycznie czasami muszę… muszę się wzruszyć, rozbawić, rozanielić. I dlatego, gdy niedawno zobaczyłam plakat ogłaszający, że 15 czerwca koncert daje Dorota Miśkiewicz, nie wahałam się ni chwili. 

Poszłam. I nie żałuję. Nasłuchałam się dobrej muzyki. Naładowałam pozytywną energią, rozbujałam jazzowo dzięki wokalistce i wspierającym ją instrumentalnie Łukaszowi Życie, wymiatającemu na perkusji, i Pawłowi Tomaszewskiemu, czarującemu na instrumentach klawiszowych. Było trochę starszych kawałków, trochę interpretacji klasyków, coś z nowości. Dla każdego coś miłego.

Jak dobrze czasami pozwolić sobie na „chwileczkę zapomnienia”;):)Wielkie dzięki dla artystów i dla organizatorów IX Europejskich Integracji Muzycznych.:)




4 komentarze:

  1. A jednak są odbiorcy takich imprez! Jak czasem widzę zaproszenia na niszowe koncerty, wystawy, to zastanawiam się, kto na to chodzi? Moja żona mówi, że odkąd zamieszkaliśmy wśród pól i lasów, to doznałem "kompleksu chłopomani" i jedyną imprezą, na jaką można mnie zaciągnąć, jest spotkanie z sołtysem w remizie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chatro, czy Ty jesteś z Żyrardowa? Pytam, bo urodziłam się w Żyrardowie:)))
    A co do Doroty Miskiewicz, to wspaniały głos, świetny repertuar i w ogóle wspaniała dziewczyna. Aż zazdroszczę tego koncertu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilenko, do Żyrardowa przeprowadziłam się niedawno i tak naprawdę dopiero zaczynam oswajać to miasto i w ogóle Mazowsze, bo pochodzę z Małopolski:) Ale jeżeli chodzi o promowanie kultury, to jestem pod wrażeniem działań miejscowych organizatorów takich imprez:) I korzystam, korzystam, korzystam:)

      P.S. Jakże ten świat jest mały:)

      Usuń