wtorek, 1 października 2013

zbój Madej na autostradach...



Czasami wystarczy jeden niewłaściwy wybór i jedziesz… do najbliższego zjazdu lub bramki z opłatami. Bo w Polsce autostrady są ciekawie skonstruowane – jest zjazd, często źle opisany, i brak możliwości zawrócenia. I nie dość, że płatne autostrady powinny być bezpłatne, bo w końcu powstały z naszych pieniędzy i wciąż za te pieniądze są utrzymywane, to jeszcze wyciąga się łapę za pomyłkę. Żeby chociaż tuż przed bramkami była możliwość wycofania się, ale gdzie tam. A forsa leci do kabzy. Może i nie traci się zbyt dużo jako jednostka, lecz nie wątpię, że takich pomyłek zdarza się więcej. Wtedy zaś zaczynają się poważniejsze kwoty zdobyte za nic. Ot, złodziejski to proceder, godny zbója Madeja.

4 komentarze:

  1. A na której to autostradzie? Bo na przykład w Balicach wypuszczają bokiem tuż przed bramkami. Często z tego korzystam, bo to najkrótsza droga w niektóre skały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było przy wyjeździe z Łodzi. Pani z budki poradziła nam pojechać do najbliższego zjazdu. Dobrze, że był w miarę blisko, a nie 30 km dalej...

      Usuń
  2. Na szczęście tam nigdy nie byłem i nie planuję być

    OdpowiedzUsuń