niedziela, 1 grudnia 2013

ach, te jesienne zefirki;)



Wychodzę dzisiaj z klatki a tu drzwi żadną miarą otworzyć się nie chcą. Ki diabeł, zacięły się, czy cuś? – pomyślałam i zaparłam się mocniej. W końcu udało mi się przecisnąć. 

Ledwie wydostałam się na zewnątrz, a tu jak mną wiatr nie zakręci;) Opatuliłam się szczelnie kurtką, kaptur na głowę naciągnęłam i ruszyłam przed siebie. Nie było koło mnie żadnego bosmana, który zanuciłby „nie daję babie żadnych szans, dziesięć w skali Beauforta”, więc przyjęłam to za dobrą prognozę. 

Ach, te jesienne zefirki;):)

7 komentarzy:

  1. tak napierał na Cię? :) nasumi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sądziłem, że na Ciebie się nie da :))) nas

      Usuń
  2. Co nas nie wywieje, to nas wzmocni.

    OdpowiedzUsuń
  3. 2013/12/01 18:43:42

    W Warszawie póki co spokojnie. Ale może to taka zmyłka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2013/12/01 20:15:48

      Może wiatr wyszaleje się tutaj i zmęczony już nie ruszy się dalej...;):)

      Usuń