sobota, 11 stycznia 2014

czekając na...



Czekając na... właściwie sama jestem ciekawa, na co czekała. Na pewno nie na Godota. A może... na Piotrusia Pana? Karlssona z dachu? Ikara?

6 komentarzy:

  1. Koty podobno duchy widzą, ale jak to koty serdecznie te duchy ignorują, więc ten kot za duchem się nie rozgląda. Zastanawia się po prostu "czy jak tam wskoczę, to znajdę coś do żarcia?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, że nie. Żarcie to lubi tylko swoje i nic innego nie tknie. Dlatego mnie tak zaciekawiło:)

      Usuń
    2. A ja nie skorzystałam z okazji, żeby mu się przyjrzeć, kurde...:)

      Usuń
  2. Sam mam takie stany zawieszenia heh

    OdpowiedzUsuń