piątek, 7 marca 2014

Baba potrafi



Przepaliła nam się ostatnio w aucie żarówka w tylnym świetle. I. od razu sprawdziła, jak ją wymienić. Okazało się, że trzeba mieć jakiś specjalny śrubokręt, który powinien być w wyposażeniu samochodu. Powinien… Niestety okazało się, że go nie ma. Cóż.

I. kupiła więc żaróweczkę. Dała 1,50 zł. A potem pojechała do mechanika. Mechanik chyba też nie miał tego magicznego śrubokręta, bo zaśpiewał za usługę aż 50 zł. Pewnie chciał ją palcami odkręcać…

I. uznała, że spróbuje sama wymienić tę żarówkę. Kombinowała, wykręcała, dopasowywała śrubokręty i… wymieniła. A jaką miała satysfakcję:) 
A ja jestem z niej dumna. Po raz kolejny udowodniła, że baba potrafi:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz