piątek, 25 lipca 2014

Einstein wyjaśnia relatywizm;)



Niejednemu fizykowi pewnie śnił się po nocach koszmar E=mc2. Pocił się i stukał w czoło. Że niemożliwe. Że bzdura. Że Nobel nie wariatom i szarlatanom, a poważnym naukowcom się należy. I przegryzały się teorie Einsteina powoli, acz miarowo do przodu. 

On zaś wyjaśniał, wyjaśniał, wyjaśniał… I w końcu wyjaśnił także ten relatywizm przeklęty, tę teorię szaloną. Zwięźle jak na znudzonego geniusza przystało:

 „Jak długa jest minuta, zależy wyraźnie od tego, czy znajdujemy się przed, czy za drzwiami toalety”.;)

2 komentarze:

  1. a damskiej, czy męskiej? :) nasumi

    OdpowiedzUsuń
  2. on chyba czekał przed męską;) przed damską czekałby względnie dłużej;):)

    OdpowiedzUsuń